• image
  • image
  • image
  • image
  • image

HARPAGAN pozytywnie uzależnia - Krzysztof Nycek najlepszy z Bydgoszczy.

Krzysztof Nycek z Bydgoszczy   już po raz kolejny był na Harpaganie, który odbył się w Redzie 17.10.2009r. Krzysztof zajął  9 miejsca -  to najlepszy dotychczasowy rezultat  wśród wszystkich bikerów z Bydgoszczy i okolic oraz z Brzozy.

Brawo Krzysztof pokazałeś klasę  w takim ekstremalnej imprezie zająć 9 miejsce to jest dopiero wynik. 

Tylko się cieszyć, że mamy takiego bikera wśród nas.

Myślę, że długo i bardzo długo nikt z naszych nie poprawi tego wyniku , chociaż każdemu i sobie tego życzę.
Zobacz relację Krzysztofa z H-38 .


Rowerowabrzoza również  pokazała,  że potrafi jeździć  z harpagana na harpagana  co raz lepiej. Szczególne  gratulacje dla Mateusza Skoniecznego, który  jeszcze parę lat temu zajmował miejsce powyżej 200 , tym razem Mateusz goni już czołówkę zajmując w tegorocznej edycji  miejsce  46.  Wyróżnienie  również dla Marka Jóźwiaka  i Jerzego  Szabłowskiego, miejsce  70 i 71. Należy jednak zauważyć, że gdyby na Harpaganie była klasyfikacja w  kategoriach wiekowych to  z pewnością Jerzy był by pierwszy w kategorii M60. Tak to nie żart,  to jest kategoria Jerzego czyli po sześćdziesiątce. Jak on to robi, po prostu wsiada na rower i jedzie.

Pozostali z rowerowejbrzozy Krystian i Zbigniew poprawili również swoje wyniki w stosunku do lat ubiegłych.

Reasumując brawo Krzysztof i reszta tak trzymać do następnego  Harpagana już blisko - wiosna 2010. 


Swoją drogą bardzo polecam. Harpagan to impreza, na którą każdy biker powinien przyjechać chociaż raz, a wtedy pewnie zagości tu na stałe.
Harpagan jest jak nałóg - wciąga, chcesz sprawdzić siebie samego, zaliczyć więcej punktów niż ostatnim razem i w końcu udowodnić, że można przejechać całą trasę.

Prestiżowy i dobrze znany wszystkim miłośnikom sportów ekstremalnych. Rajd na Orientację HARPAGAN jest imprezą w której każdy kto chce sprawdzić własne możliwości powinien wziąć udział. Mało jest osób, które są w stanie (psychicznie, jak i fizycznie) podołać przedsięwzięciu takiemu jak pokonanie 200km na rowerze czy 100km piechotą, a należy dodać, że większość tras prowadzi w terenie. Każdy uczestnik musi stawić czoła własnym słabością, zmiennej pogodzie, nieubłaganie biegnącemu czasowi, czasowi którego nie jest wiele. Musi potrafić ustalić własną pozycje co może okazać się trudniejsze niż nam się wydaje. Zadaniem kolarza jest zaliczenie jak największej ilości punktów kontrolnych w ciągu 12h, pieszego - w ciągu 24h. Trasa pieszego jest tak ustalona, że pokonuje zazwyczaj 2 pętle po 50km, rowerzysta nierzadko przejeżdża ponad 220km i to na dodatek nie zaliczając wszystkich punktów kontrolnych!

Trochę historii . Początki Harpagana  sięgają roku 1989, kiedy to drużynowy 158 Gdańskiej Drużyny Harcerzy Bogdan Jaśkiewicz, zapalony turysta, postanowił zorganizować rajd turystyczny dla drużyny. Trasa pierwszego rajdu wiodła z Sopotu do Skorzewa - należało w ciągu 24 godzin pokonać 100 km. W rajdzie wzięło wówczas udział pięciu harcerzy.

Obecnie Harpagan  każdego  roku ma dwie edycje , wiosna i  jesień. Startuje w nim  ok. 500 piechurów oraz ponad 300 rowerzystów, zdarza się, że ilość uczestników przekracza ponad 1000.


 

Należało by sobie zadać  pytanie. 

Co skłania ludzi w różnym wieku, od nastolatków do nawet emerytów, do uczestnictwa w Harpaganie?


Czy perspektywa przebycia 100 km na własnych nogach lub 200 km rowerem jest aż tak kusząca?

Na pierwszy rzut oka zdecydowanie nie, a wręcz skłania do potraktowania uczestników jako zwykłych masochistów.

Odpowiedź jest prosta -  pokonać  samego siebie, to daje ogromną satysfakcję.

Najważniejszą cechą uczestnictwa jest to, że Harpagan zmienia Cię na lepsze. Ludzie, którzy w nim startują podkreślają, że wracają do domu silniejsi nawet jeśli osiągnęli słaby wynik. Dzieje się tak dlatego, że Harpagan jest idealną okazją do poznania siebie, swoich słabych miejsc, cech charakteru i przygotowuje do pokonywania swoich słabości. Także dlatego, że w rajdzie tym wszystko co można wygrać to własna satysfakcja i wielkie ładowanie "akumulatorów" na trudy dnia codziennego. Dlatego warto wziąć w tym udział, bo Harpagan bardzo pozytywnie uzależnia.

 

Pozdrawiam i do zobaczenia na następnym Harpaganie
Zbigniew Wiśniewski

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież