Nikt nie urodził się maratończykiem, ale zostać nim może każdy.

Niesamowite uczucie kiedy biegnie się ostatnie 42 km i resztkami sił próbuje się wyprzedzić... Bardzo polecam wszystkim rowerzystom i nie tylko przebiec maraton. Na tę całkowitą radość trzeba jednak  zapracować. Wysiłek i siła woli. To recepta na ukończenie maratonu.


To był piękny i nie zapomniany  Maraton. Niedziela, 11 października 2009r. o godz. 10 na poznańskie ulice wyruszyło prawie 4200 biegaczek i biegaczy.



 

 

Wielkie słowa uznania dla Poznania i organizatorów - robią naprawdę kawał dobrej pozytywnej roboty.
Na mecie jubileuszowego
X Poznańskiego  Maratonu zameldowało się 4007 biegaczy - co jest nowym rekordem Polski.
Zobacz wyniki.

W Poznaniu  jak zawsze była grupa biegaczy z Bydgoszczy.


Byli wśród nich nasi koledzy i przyjaciele. Sławek Dworski (zdjęcie po lewej),   który jak zawsze pokazał klasę-czas 3:22:39, miejsce open 498, miejsce 75 w kategorii  M-45, brawo Sławek. Roman Kwiatkowski, który zaraził nas bieganiem oraz jeden z najstarszych Maratończyków z Bydgoszczy  Jerzy Appel (TKKF KOLEJARZ-zdjęcie z prawej) ,  lat 63, miejsce 79 w kategorii M-60, który z pewnością  udowodnił, że maraton można  przebiec po sześćdziesiątce - oczywiście  oprócz wytrenowania trzeba  mieć dużą siłę  woli i pozytywnej energii, a Ty Jerzy z pewnością ją masz.

 

Duży  szacun Jerzy  od wszystkich biegaczy i nasze gratulacje  - tak trzymaj.


Poszukujemy własnej granicy do której jesteśmy w stanie dotrzeć i którą moglibyśmy przekroczyć. 
W maratonie granicą może być czas biegu czy pokonany dystans, a w życiu codziennym poczucie, że jesteśmy wytrwali, silni i ... każdy z nas może zostać zwycięzcą.