Więcej spokoju w sprawie Radka.

Niestety jak zawsze niektóre media, portale internetowe  szukają sensacji. Również w przypadku Radka próbowały bić pianę.Radosław Tecław należy do czołówki krajowej kolarzy MTB  i jego osiągnięcia  są bezsporne.
Jest Mistrzem w naszym regionie i tak zostanie. To co się zdarzyło to nie doping o którym niektórzy szalejący  dziennikarze  napisali.
Więcej spokoju w tej sprawie każdemu się przyda  a zwłaszcza mediom.
Nikt nie kwestionuje decyzji  PZKol,   Radek ją uszanował.Swoją drogą Justyna Kowalczyk miała w 2005r. podobną sytuację i czy nie jest dla nas wszystkich Wielką  Mistrzynią.
Tecek głowa do góry -  Rowerowa Brzoza rozumie to co się stało.
Poniżej zamieszczamy  tekst ze strony
www.kurek-rowery.pl, który wyjaśnia całą sytuację - warto się z nim zapoznać.


cytat - źródło www.kurek-rowery.pl

"W dniu 30 stycznia ukazało się na kolarskich portalach internetowych oświadczenie Radka Tecława i Corratec Team w sprawie decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZKol dotyczącej obecności substancji zabronionej w organizmie kolarza. Skąd taka decyzja klubu i zawodnika?

– Oficjalna informacja Polskiego Związku Kolarskiego nakładająca na Radka Tecława karę w związku z wykryciem w jego organizmie deksametazonu znalazła się niemal natychmiast na wszystkich znanych portalach internetowych. Niestety, nie wszystkie redakcje zachowały należyty profesjonalizm i rozpowszechniły tę wiadomość w sposób de facto sugerujący jednoznacznie, że osiągane przez Radka znakomite wyniki były zwykłym oszustwem. Jeden z portali internetowych już 26 stycznia powołał się nawet na rzekomą znajomość szczegółów postępowania prowadzonego przez Komisję Dyscyplinarną PZKol, wszczynając, a nawet wbrew zasadom rzetelności dziennikarskiej, uczestnicząc czynnie w publicznym zniesławianiu naszego zawodnika. Treść doręczonej nam 30 stycznia decyzji i jej uzasadnienia całkowicie przeczy prawdziwości rozpowszechnionych informacji. Nie ma tam ani słowa o tym, iżby na zawodnika nałożono karę z powodów, które jako prawdę usiłowano przedstawić na wspomnianym portalu. Krótko mówiąc, ich rzekome źródło informacji wydało decyzję, w której informacji tych nie potwierdzono. Najlepszą receptą na nieprawdę, jest prawda. Stąd takie oświadczenie. Niestety nie mamy wpływu na to, co budzi większe zainteresowanie czytelników: fakty czy sensacje.

– Rzetelność dziennikarska, którą większość redakcji na szczęście zachowała, wymaga zaniechania osądów przed uprawomocnieniem się wyroków, postanowień i decyzji…?

– Dokładnie. Dopóki decyzja nie jest ostateczna, nie można nikogo uznawać za winnego. Niektóre redakcje zupełnie zlekceważyły to, że orzeczenie nie jest prawomocne. Ba! I to w sytuacji, gdy nawet jeszcze nie dotarło ono do zainteresowanego. Pamiętajmy, że wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się naruszenie dóbr osobistych. Dodam, że stanowisko Radka Tecława w kwestii odwołania się od decyzji jest niezmienne, więc wkrótce orzeczenie nabierze mocy prawnej.

– Radek Tecław zgadza się z decyzją Komisji Dyscyplinarnej PZKol czy rezygnuje z prawa odwołania z innych przyczyn?

– Panie Redaktorze, wspierałam Radka merytorycznie od dnia, w którym otrzymał zawiadomienie o wszczęciu postępowania wyjaśniającego. Tecław nigdy nie przeczył, że przyjął jeden zastrzyk Dexavenu w związku z dolegliwościami, jakich doświadczał po kontuzji i potwierdził to składając najpierw pisemne, a później ustne wyjaśnienia przed komisją. Zawodnik złożył wcześniej podpisany przez lekarza wniosek o zezwolenie na używanie substancji zabronionych dla celów terapeutycznych do Komisji Wyłączeń Terapeutycznych, jednak wniosek ten został rozpoznany odmownie ze względów formalnych. Nie powinnam i nie chcę zdradzać szczegółów postępowania wyjaśniającego, ale niewątpliwie Radek Tecław zbyt późno zwrócił się do Prezesa Piotra Pawlaka, czy do mnie, o pomoc w załatwieniu formalności w tej sprawie i faktycznie popełnił szereg błędów, przez które wpadł w tarapaty. Dlatego oczywistym dla Radka jest to, że wynik zawodów z dnia 17 września musiał zostać anulowany. Podobnie oczywistym jest to, że kara zawieszenia w prawach zawodnika adekwatna jest do przewinień związanych z niepoprawnym załatwieniem tak istotnych formalności.

– Sugeruje Pani Mecenas, że Tecław został ukarany nie za stosowanie dopingu, a za zaniedbanie formalności związanych z przyjęciem substancji zabronionej?

– Nie chciałabym aż tak „spłaszczać” problemu. W uzasadnieniu decyzji napisano: „Komisja stwierdziła po zapoznaniu się z wyjaśnieniami zawodnika i opinią lekarską, że środek został przyjęty świadomie, w celu leczniczym z powodu kontuzji, lecz nie z zamiarem poprawienia wyniku sportowego i dlatego nie ukarała zawodnika karą dwóch lat dyskwalifikacji”. Jest to jedyna, oficjalna i niepodważalna interpretacja dowodów w sprawie dokonana przez jedyny kompetentny organ. Zaskakującym są internetowe komentarze młodzieży podważającej te kompetencje własnymi osądami. Przywołuję fragment uzasadnienia decyzji, żeby podkreślić następujące kwestie: TAK, Radek Tecław dopuścił się naruszenia przepisów antydopingowych, ale NIE złamał tych przepisów poprzez przyjęcie deksametazonu dla poprawienia wyniku sportowego. Członkowie Komisji Dyscyplinarnej PZKol, którzy zapoznali się z całością materiału dowodowego w sprawie orzekli tak, a nie inaczej. To nie jest dyskusyjne, a mądrej głowie dość po słowie. Oczywistą konsekwencją jest orzeczenie kary niższej niż dwóch lat zawieszenia w prawach zawodnika. Kwestia anulowania wyniku zawodów z dnia 17 września w zaistniałych okolicznościach nie mogła zostać rozstrzygnięta inaczej. Przyzna Pan Redaktorze, że jest różnica między tzw. „koksiarzem” a zawodnikiem, który przyjął jeden zastrzyk, jak już stwierdzono w celach leczniczych po kontuzji i czego nigdy tego nie ukrywał, nieprawidłowo, ale jednak złożył z udziałem lekarza wniosek o pozwolenie na zastosowanie leku i nigdy wcześniej nie został nawet posądzony o stosowanie dopingu?

– Różnica jest oczywista, jednak trzeba chcieć ją zauważyć.

– Jak Pan Redaktor bardzo słusznie podkreślił w jednej z publikacji, w tej sprawie trzeba zachować więcej spokoju.

– Jakie są wobec powyższego plany Radka Tecława na nadchodzący sezon?

– Radek, decyzją własną, Piotra Pawlaka i trenera Tadeusza Korzeniewskiego został możliwie najmocniej odsunięty od medialnego szumu, jaki powstał wokół jego osoby w ostatnich dniach. Stąd rozmawiam z Panem Redaktorem ja, a nie zawodnik. Jego zadaniem jest już skupić się na przygotowaniach do sezonu. Internauci wyrażający negatywne opinie tylko dodatkowo pobudzili jego już i tak bardzo wysokie ambicje i apetyt na zwycięstwa. To bardzo silny chłopak. Wie, że zazdrość to podatek, który musi zapłacić od sukcesów. Plany startowe Radka na 2012 rok są gotowe i spodziewamy się po nim tak samo świetnych wyników, jakimi rozsławia Corratec Team od 2007 roku.




Więcej spokoju w tej sprawie

Oświadczenie Radosława Tecława
w sprawie oskarżeń dopingowych

Kilka dni temu za sprawą, delikatnie mówiąc, kontrowersyjnego artykułu na jednym z popularniejszych portali rowerowych, świat kolarstwa amatorskiego w naszym kraju obiegła wiadomość o rzekomej wpadce dopingowej jednego z czołowych zawodników klubu Corratec Team Poznań Radosława Tecława. Prawie natychmiast na forach internetowych, jak i na Facebook'u rozgorzała zacięta dyskusja, obfitująca w opinie zarówno obrońców jak i przeciwników kolarza, którzy nie szczędzili niewybrednych słów na temat jego świetnych występów podczas zeszłorocznych maratonów Skandii Lang Team oraz postawy sportowej. Wczoraj, po otrzymaniu decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZKol, do głosu wreszcie doszedł sam zawodnik i przy współpracy z radcą prawnym Aleksandrą Zygmont, wystosował oficjalne oświadczenie w tej sprawie.

Tecław uzyskał pozytywny wynik badań antydopingowych, które zostały przeprowadzone podczas zawodów Skandia Maraton Lang Team 17. września ubiegłego roku w Białymstoku. W jego organizmie wykryto niedozwolony deksametazon, syntetyczny glukokortykoid o bardzo silnym działaniu przeciwzapalnym.

Uciekając od wydawania sądów w tej sprawie i szanując wolę zawodnika zapraszam do zapoznania się z treścią oficjalnego oświadczenia.



Oświadczenie


Działając w imieniu Zarządu Klubu Sportowego Corratec Team w Poznaniu oraz zawodnika Radosława Tecława, na podstawie udzielonych mi pełnomocnictw, niniejszym składam oświadczenie prasowe w sprawie decyzji Komisji Dyscyplinarnej Polskiego Związku Kolarskiego z dnia 24.01.2012 roku w przedmiocie pozytywnego wyniku badań antydopingowych z dnia 17.09.2011 roku dotyczących Radosława Tecława.

Decyzja Komisji Dyscyplinarnej PZKol w przedmiotowej sprawie została doręczona Radosławowi Tecławowi dopiero w dniu 30.01.2012 roku, przez co uzasadnionym było powstrzymanie się od udzielania przez zawodnika jakichkolwiek komentarzy. Po zapoznaniu się z treścią decyzji potwierdzam, że została na Radosława Tecława nałożona kara polegająca na:anulowaniu wyniku uzyskanego podczas zawodów Skandia Maraton w dniu 17.09.2011 roku, zawieszeniu w prawach zawodnika na okres 8 miesięcy: od dnia 20.10.2011 roku do dnia 19.06.2012 roku na podstawie Przepisów Antydopingowych UCI i PZKol.

W uzasadnieniu decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZKol z dnia 24.01.2012 roku zamieszczono następujący zapis: „Komisja stwierdziła po zapoznaniu się z wyjaśnieniami zawodnika i opinią lekarską, że środek został przyjęty świadomie, w celu leczniczym z powodu kontuzji, lecz nie z zamiarem poprawienia wyniku sportowego i dlatego nie ukarała zawodnika karą dwóch lat dyskwalifikacji”. Jednocześnie stanowczo podkreślono obowiązek zawodnika w zakresie konieczności prawidłowego dopełnienia formalności związanych z uzyskaniem zezwolenia na stosowanie zabronionych środków w celach terapeutycznych.

Radosław Tecław został pouczony o możliwości odwołania się opisanej wyżej decyzji do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PZKol, jednakże zawodnik nie zamierza skorzystać z tego prawa. Radosław Tecław nigdy nie ukrywał faktu przyjęcia leku Dexametazon, a także w toku postępowania dyscyplinarnego przyznał, iż dopuścił się istotnych uchybień formalnych, z powodu których odmownie rozpoznano podpisany przez lekarza wniosek o uzyskanie zezwolenia na stosowanie zabronionych środków w celach terapeutycznych.

Jednocześnie informuję, że na podstawie upoważnień udzielonych przez Radosława Tecława wszczęte zostaną postępowania w przedmiocie naruszenia dóbr osobistych zawodnika przeciwko autorom publikacji prasowych oraz internetowych, w których zawarto informacje nieznajdujące potwierdzenia w okolicznościach faktycznych oraz informacje sprzeczne z treścią decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZKol. Wyrażam wobec powyższego nadzieję, że czasopisma i portale internetowe, które opublikowały teksty informujące lub silnie sugerujące iżby Radosław Tecław zażył substancję zabronioną w celu poprawienia wyników sportowych z własnej inicjatywy dokonają niezwłocznie koniecznych sprostowań.

Aleksandra Zygmont
radca prawny"