Biegacz Roku 2012.

Nazywam się Wojciechowski Eugeniusz i na stronie Rowerowej Brzozy w tym roku popełniłem kilka artykułów. Wszystkie miały charakter sprawozdań z biegów w wykonaniu sportowców klubu Brzoza Biega.
Jednak koniec roku nastraja do bardziej syntetycznych przemyśleń.


Za chwilę będziemy spotykać się przy świątecznych stołach i składać sobie życzenia. Będzie też czas na podsumowania: co w tym roku nam się udało, a gdzie ponieśliśmy fiasko. Jaki był rok 2012 , a jaki będzie 2013 , bo zakładam, że nie będzie końca świata…. .

W życiu zawodowym i prywatnym sukcesy i porażki nie zawsze są  wyraziste, szczególnie u ludzi z bagażem życiowym, którzy możliwe życiowe egzaminy mają za sobą.
Inaczej  jest w sporcie. Tutaj zawsze były i będą: plany, marzenia, wyzwania, a na koniec roku analizy startowe. Szczególnie w dyscyplinach gdzie rywalizacja polega na mierzeniu czasu, odległości czy wysokości. Od czterech lat biegam , a od dwóch lat jestem członkiem elitarnego klubu Brzoza Biega. To stowarzyszenie amatorów biegania skupiające ludzi, którzy pracują zawodowo, a popołudniami trenują by w weekendy reprezentować klub na zawodach. Zawodowi sportowcy trenują i osiągają sukcesy za pieniądze podatników. My amatorzy pracujemy i za własne pieniądze wyjeżdżamy na zawody, czasami nawet poza granice kraju. A zatem: kto jest „debeściak” ?- przypominam słowa z filmu „Kilerów dwóch” . Nie muszę dodawać, że stanowimy gratkę dla NFZ ponieważ nie wypełniamy kolejek w przychodniach i szpitalach, bo nie chorujemy. Gorzej z ZUS-em. Stanowimy dla nich problem. Amerykańscy amatorzy biegania żyją ok. 10 lat dłużej i tak może być z biegającymi Polakami. No trudno, póki zdrowie dopisuje będę biegał.Pozwólcie, że  powrócę nostalgicznie do podsumowań sezonu. Myślę, że również sportowcy-amatorzy powinni wybierać Biegacza Roku. Rok 2011 miałem doskonały. Na 22 starty uzyskałem 15 rekordów życiowych. Mimo, że młodsi koledzy uzyskiwali często lepsze rezultaty to jednak Biegacz Roku to ten, kto utrzymuje formę przez cały sezon. Otrzymywałem zdawkowe gratulacje, ale jako były sportowiec miałem pewien niedosyt. Młodzi nie uszanowali siwych włosów! ( To żart ).

Dlatego pozwólcie, że ja spróbuję dokonać analizy: kto zasłużył na miano BIEGACZA ROKU 2012 ?
Nasz lider płk Wojtek Duchiński to wspaniały biegacz, który łamie 3:00 godziny w biegu maratońskim, reprezentuje nas i Inspektorat Wsparcia Wojska Polskiego. Ale wyniki Wojtka bardziej stawiają go wśród zawodowców niż amatorów.A może Andrzej Podbielski, Olek Czepek, Ewelina Matuła czy najnowszy nabytek  Brzozy Biega Wiesław Stachowicz ?  Chyba nie. Jest też Mariusz Sułkowski. Młodego sportowca, nauczyciela z Brzozy poznałem jak uprawiał piłkę nożną. Po kontuzji (złamana noga) rozpoczął bieganie w 2011 roku. Bardzo szybko okazało się, że ma wyjątkowe predyspozycje do biegania. W roku 2012 jego progresja wyników jest niewiarygodna. Jest jeszcze coś, co przyciąga go do biegania, ale nie wiem czy na forum mogę o tym pisać?……... W każdym razie pozdrawiam przesympatyczną Andżelikę. Dlaczego nie Mariusz? Jest tylko jedno wytłumaczenie. Mariusz jeszcze nie stracił biegowego dziewictwa tzn. nie przebiegł żadnego maratonu. Oczywiście nie mam wątpliwości, że jeśli tego dokona czas będzie od razu rewelacyjny!!! Tego mu życzę.

A zatem kto, skoro wymieniłem już tyle znakomitych nazwisk? To musi być zawodnik, który utrzymywał formę przez cały sezon na równym poziomie. Brał udział w bardzo wielu biegach i ustanawiał  rekordy życiowe na wiosnę , a w sezonie letnim i jesiennym rekordy jeszcze bardziej poprawiał. Ja już wiem kto nim jest !

Przebiegł w 2012 roku 8 maratonów ( trzy w czasie ok. 3:20 godziny ) - to niewiarygodny wyczyn dla maratońskiego amatora!!!  Przebiegł również kilka półmaratonów. Złamał trzykrotnie 1:30 godziny, a w Półmaratonie Świętych Mikołajów uzyskał 1:28:06 , a to już nie jest przypadek. Wystartował kilka razy na dystansie 10 km, raz łamiąc barierę 40 minut ( 39:36 ), a w innych był minimalnie powyżej tego czasu. 21 października brał udział w Sztafecie  im. Błogosławionego  Ks.Jerzego Popiełuszki przebiegając  52km. Tydzień wcześniej w dniach 13-14 października jechał w sztafecie rowerowej im.Jana Pawła II z Wadowic do Gdańska. Jeszcze tydzień wcześniej 7 października biegł w Maratonie w słowackich Koszycach.    


Kto zasłużył na miano biegacza Brzozy Biega 2012 roku.
Tutaj werble Panie i Panowie. The Winner is………….. ZBYSZEK  WIŚNIEWSKI !!!!!!

Ja nie mam wątpliwości, że to on miał przez cały sezon najbardziej rewelacyjną formą. Poznaliśmy się pięć lat temu. Wyglądał inaczej, ważył więcej i pewnie nie miał takiego zdrowia jak dziś. Z roku na rok poprawiał swoje rezultaty. To niewiarygodne, że przez cztery lata poprawił wynik w maratonie blisko godzinę , w półmaratonie ok.36 min, a na 10 km ok.13 min. Jak to się robi?  Po pierwsze praca, po drugie praca i po trzecie praca. Bieganie to najbardziej sprawiedliwa forma rywalizacji. Szczególnie biegi długie nie wybaczają odpuszczania treningów. Nawet ci najlepsi na świecie jeśli zakłócają reżim treningowy od razu osiągają gorsze wyniki. Poprzednie lata Zbyszek potrafił biegać rewelacyjnie, ale także zdarzały mu się kiepskie zawody. Ten rok miał cały czas równe starty i rewelacyjne rezultaty. Ta forma pojawiła się po traumatycznym półmaratonie Świętych Mikołajów w grudniu 2011 roku, gdzie pobiegł o 36 minut gorzej niż w tym roku. Był jak zbity pies, widziałem, że bardzo to przeżył, ale od tego momentu było już tylko doskonale.
Trenowałem z nim bardzo wiele  razy od 2009 roku. Jakim jest sportowcem? Jest nieustępliwy. Ma niesamowity hart ducha. Biegłem z nim kilka maratonów będąc na półmetku przed nim, ale kiedy na 33 km zaczyna brakować siły on przyśpiesza. To niesamowity mocarz. Może nie ma sylwetki kenijskich biegaczy, nie biega technicznie, ale ma niesamowitą wytrzymałość. Kiedy grałem w piłkę nożna pojawiali się zawodnicy, którzy mieli odwagę „wkładać głowę” tam gdzie inni bali się zagrać nogą. On jest taki podczas maratonów. Kiedy inni boją się przyśpieszać, bo ciało eksploduje on włącza drugi bieg. Przez cztery lata startów ludzie, którzy kiedyś śmiali się z jego rezultatów, dziś  oglądają jego plecy, a na mecie tłumaczą się, że mieli ciężki tydzień w pracy. Czy czegoś mu zazdroszczę? Tak …jest sześć lat młodszy. Mam wielki szacunek dla jego osiągnięć i pracy, ale jeśli go dobrze znam to nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W tym roku skompletował tzw. Koronę Polskich Maratonów czyli ukończył pięć największych polskich maratonów w ciągu dwóch lat. To również wielkie elitarne osiągnięcie.

Ale Zbyszek to przecież „człowiek orkiestra”. Jako szef Rowerowej Brzozy od lat organizuje Rajdy Rowerowe ( kilka rocznie ),  które nie tylko promują zdrowy tryb życia, ale również są żywymi lekcjami historii i patriotyzmu. Używając jego retoryki powiem: Zbyszek tak trzymaj !!!
Poza tym to pomysłodawca i organizator Biegu Trzeźwości. Byłem przy nim kiedy ta impreza dopiero rodziła się w jego głowie, a dzisiaj po czterech edycjach okazała się sukcesem organizacyjnym. Logo Rowerowej Brzozy i Brzozy Biega jest znane w całym kraju. Ludzie na długo przed terminem zapisują się na listę startową. To bezpłatna promocja gminy i  naszego starostwa. Zawodowo jest również spełniony bo stworzył bardzo dobrze prosperującą firmę.
Ma również wielkie serce kiedy włącza się w akcje charytatywne.Działa również jako radny Gminy Nowa Wieś Wielka. Chociaż sporty drużynowe to nie jest jego specjalność.  Nasza gmina była kiedyś w czołówce województwa budując w krótkim czasie dwie oczyszczalnie ścieków, rozbudowując szkoły, budując gimnazjum, sieci kanalizacyjne . Od ośmiu lat w gminie mało się dzieje: wykonano kilka ulic, są nawet problemy z odśnieżaniem, czyżby kryzys?  Ale w tym samym czasie inne gminy budują baseny, markety, oczyszczalnie ścieków. Ale to dopiero pierwsza kadencja Zbyszka, a może zgodnie z hasłem : Zbyszek na Prezydenta !!!! Wierzę w jego indywidualizm i profesjonalizm.
Dla mnie najważniejsze jest jednak, że od pięciu lat mam prawdziwego przyjaciela bez względu na zewnętrzne okoliczności jakie w tym roku nas doświadczyły.

W nadchodzącym nowym roku życzę wszystkim ludziom aktywnym zdrowia i realizacji wyznaczonych celów, a Biegaczowi Roku 2012 Zbyszkowi Wiśniewskiemu, żeby nie ustawał w walce na każdym froncie: sportowym, społecznym i zawodowym łamiąc kolejne bariery.

Ze sportowo-noworocznym pozdrowieniem
Eugeniusz Wojciechowski.



Kraków Marathon, 22.04.2012r.Kraków Marathon, 22.04.2012r. - BRZOZA BIEGA, od lewej Janusz, Wojtek, Andrzej, Grzegorz, Maryla, Jakub i Zbigniew.Kraków Marathon, 22.04.2012r. - BRZOZA BIEGA.













Toruń Maraton, 20.05.2012r., od lewej Wojtek i Zbigniew.od lewej Wojtek Zupa, Adrian Ziomkowski, Zbigniew WiśniewskiBydgoszcz, Nocny Maraton nad Kanałem, 23.06.2012r.














Otwock, Świder Trail Maraton  21.07.2012r., Zbigniewa na mecie wita małżonka Elżbieta.Maraton Karkonoski, 4.08.2012r.Maraton Karkonoski, 4.08.2012r.














Maraton Karkonoski, 4.08.2012r. , od lewej Zbigniew i Geniu - autor artykułu. Maraton Solidarności, Gdańsk 15.08.2012r. , Zbigniew na mecie  z dziećmi  Mikołajem i Martą.Hasco Wrocław Maraton, 16.09.2012r.













Koszyce Marathon, 07.10.2012r. - BRZOZA BIEGA, od lewej  Elżbieta, Maryla, Grzegorz, Zbigniew.Koszyce Maraton, 07.10.2012r.Koszyce Marathon, 07.10.2012r. XX Bieg Sztafetowy Szlakiem Męczeńskiej Drogi Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki, 21.10.2012r.







XX Bieg Sztafetowy Szlakiem Męczeńskiej Drogi Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki, 21.10.2012r., od lewej BRZOZA BIEGA - Grzegorz, Elżbieta, Zbigniew.