MEDALE DLA „BRZOZY BIEGA” W MISTRZOSTWACH POLSKI WETERANÓW. Eugeniusz i Małgorzata Wojciechowscy - GRATULACJE - BRAWO !!!

W dniach 24-25 sierpnia 2013 roku w Toruniu rozegrano XXIII Mistrzostwa Polski Weteranów w Lekkiej Atletyce.
Klub Brzoza Biega miał również swoich reprezentantów w osobach Małgosi i Eugeniusza Wojciechowskich mieszkających w Brzozie.
W zmaganiach 50-cio latków zdobyli łącznie 6 medali (2 złote, 2 srebrne i 2 brązowe) , godnie reprezentując nasz klub pod szyldem BRZOZA BIEGA.

Po powrocie z Mistrzostw Polski Eugeniusz podzielił się wrażeniami z imprezy.



Po debiucie w Halowych Mistrzostwach Polski w Spale i zdobyciu srebrnego medalu na 200m zdecydowałem się na przygotowania i starty na stadionie. Wiosną brałem udział w kilku biegach ulicznych , ale raczej jako uzupełnienie treningu i kontakt z przyjaciółmi z „ulicy”. Poza tym uznałem za wyróżnienie udział w Biegu Sztafetowym Częstochowa-Bydgoszcz. Odmówienie udziału w tej pielgrzymce biegowej Zbyszkowi Wiśniewskiemu byłoby dyshonorem.
Od maja rozpocząłem przygotowania do Mistrzostw Polski. Chciałem zachęcić do startu moją małżonkę. Argumentem był fakt, że w jej kategorii startuje jedna lub dwie osoby. Kiedy rozpoczęły się nauczycielskie wakacje moja żona dołączyła do mnie na treningu. Trenowaliśmy razem (z różnym obciążeniem treningowym) na tartanie  gimnazjum w Brzozie i na stadionie Zawiszy oraz w lasach wokół Brzozy. W sierpniu do treningu dUroczyste rozpoczęcie zawodów.ołączyliśmy basen w Solcu Kujawskim. W każdą niedzielę oczywiście z przyjaciółmi z Brzozy Biega były dłuższe wybiegania.
Pod koniec lipca zalogowaliśmy się na poszczególne konkurencje Mistrzostw Polski.
Pojawiła się konsternacja i złość , bo okazało się , że w kategorii Małgosi wystartuje 5 i 4 osoby- w jej konkurencjach. Szybko przekonałem żonę, że teraz szkoda włożonej pracy i powinna wystartować!!! Nawiasem mówiąc dobrze , że nie logowaliśmy się na początku lipca bo pewnie by nie wystartowała. W moich konkurencjach było od 7 do 11 zgłoszeń. Jadąc 23 sierpnia po zestawy startowe uznaliśmy , że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy by się godnie przygotować , a na ile to wystarczy  zobaczymy na zawodach.
Mistrzostwa Polski Weteranów w Lekkiej Atletyce odbyły się 24/25 sierpnia w Toruniu. Co można powiedzieć o Toruniu ? Z pewnością połowa Bydgoszczan na myśl o Toruniu dostaje drgawek i rumieniece na twarzy. Ja powiem dyplomatycznie :To piękne iPodium 100m K-50. zabytkowe miasto.
Jednak sportowiec nie przyjeżdża do miasta tylko na konkretny stadion. Obiekt przy ulicy Bema w Toruniu jest pięknie wkomponowany w park. Obok jest hala z lodowiskiem , a nieopodal budowana jest hala widowiskowo-sportowa z bieżnią tartanową 200m.
W miesiącu lipcu na stadionie w Toruniu swoje Mistrzostwa rozgrywali lekkoatleci –seniorzy, elita naszego kraju. Tu pierwsza paralela : przed Spałą  seniorzy walczyli przed weteranami i w Toruniu również seniorzy walczyli przed weteranami. Tam Marika Popowicz dwa złote medale w sprintach ja srebro, w Toruniu Marika dwa złote sprinty….. to ja też muszę zdobyć srebro!!!
W hali zawody są jednodniowe, a na stadionie dwudniowe. Dla mnie i mojej małżonki chwilą prawdy miała okazać się sobota i niedziela 24/25 sierpnia. Na zawodach można wybrać do 6 konkurencji: tylko kto wytrzyma takie obciążenie? Małgosia wybrała biegi na 100 i 200 m, natomiast ja biegi na 100,200,400 m oraz skok w dal i trójskok.
Pogoda była sprzymierzeńcem zawodników: było ciepło ale nie upalnie, słonecznie i niewielki wiatr. Na stadionie pojawili się  nasi przyjaciele :Tomek Gąsiorek, Adam Żywica i trener Grzegorz Stefanko z małżonką. To bardzo miłe , że ludzie poświęcają swój czas jadą 50 km, żeby dopingować przyjaciół. Tym bardziej , że Adam był wyposażony w tubę i krzyczał głośniej od spikera. Już z tego miejsca nasze wielkie szczere podziękowanie dla Was.
Zawody rozpoczęły się o 13.00 przemówieniami i hymnem. Blisko czterystu uczestników rozlokowało się wzdłuż prostej. Na trybunach byli przyjaciele i rodziny oraz dawni mistrzowie ”królowej sportu” .Start do biegu 400m M-50.

Na pierwszy ogień serie biegów na 100 m. Małgosia zaczyna. Ma w końcu cztery konkurentki.
Jest osiem torów więc stawkę uzupełniają młodsze zawodniczki. Podpowiadam, że ma patrzeć tylko na tory :5 do 8. Rusza , lekko została na starcie, ale walczy. Dobiega chyba na trzecim miejscu . To już teraz nieważne  bo ja staję na starcie. Wychodzę źle z bloków startowych , mimo tak wielu treningów  . Biegnę , ale jest ciężko . Przybiegam na metę piąty. Dwóch pierwszych jest z młodszej kategorii , a zatem jest brąz.
Czas Gosi 17,95/15,73-MEDAL BRĄZOWY, Mój czas 13,77/12,30 –MEDAL BRĄZOWY.
Jest bardzo dobrze , ale liczyłem na więcej. Na mecie dowiaduję się , że Małgosia naderwała łydkę, mięsień płaszczkowy- od razu komentuje trener. Na mecie Adam i Tomasz  interweniowali  u lekarza, a przy tym zrobili to tak dyskretnie, żebym ja nie dowiedział się przed swoim startem. To niesamowite i dziękuję im za to.Tomasz z medalistami.
To chyba koniec startów dla małżonki w tych mistrzostwach?
Ja zaczynam drugą konkurencję .Bieg na 400m. Tutaj  bez wielkiego stresu, bo jestem świadomy , że czołówka kraju jest lepsza. To bieg na uspokojenie emocji. Zajmuję w nim 4 miejsce  z czasem 66,03/57,78 sek. Jestem czwarty w Polsce. Natomiast moje tempo biegu to 2,35 min. na /1 km-chyba nieżle. 
Następna konkurencja sobotnia o godz. 17 to skok w dal. To będzie mój debiut po 40 latach. W kategorii juniorskiej skakałem 6,30 m , ale dzisiaj jestem trochę starszy i chyba grawitacja bardziej działa na 50 latka. Każdy ma 5 skoków. Pierwszy skok 4,60 , drugi 4,59 , trzeci 4,70, czwarty spaliłem. Koledzy , którzy specjalizują się w skokach przecierają oczy. Jakiś nowy ogrywa ich o kilkanaście centymetrów. Ostatnia seria . ZawodniPodium skok w dal M-50.k z Bytomia zbliża się do mnie oddając  skok na odległość 4,66 m , ale ZŁOTY MEDAL jest mój.Wynik 4,70/6,06 m. Wejście na najwyższy stopień podium to dopiero frajda.

Sprawdziły się słowa Tomasza: GENIU MISTRZEM POLSKI ! Oczywiście trzeba mieć dystans do tego wszystkiego. To są w końcu mistrzostwa weteranów, ale wierzcie mi : ludzie mający PESEL zaczynający się od nawet 30 , a więc 83-latkowie mają w sobie taką żyłkę do rywalizacji , że to wręcz niewiarygodne. Na koniec pierwszego dnia mistrzostw spotkanie integracyjne zawodników na koronie stadionu Jest grill, muzyka i tańce . Niestety z kontuzjowaną małżonką nie było nam pisane zatańczyć. Nie szkodzi nadrobimy to za rok.

W niedzielę zawody rozpoczęły się o 10. Po zdobyciu trzech sobotnich medali czuliśmy się spełnieni, ale kiedy widzisz jak inni podejmują rywalizację adrenalina zaczyna działać.
I chyba szczęście też pojawiło się w nadmiarze. Wspierał nas tylko trener, bo Tomasz i Adam reprezentowali Brzozę Biega na biegu w Ciechocinku. Dlaczego pojawiło się szczęściePodium 200m M-50.?
Okazało się , że na 200 m Gosia może zdobyć srebro. Inne koleżanki miały też kontuzje i pojechały do domu. Pobiegnę na jednej nodze, ale muszę mieć srebro! -zadecydowała Małgosia . Potruchtała swój dystans zgodnie ze wskazówkami trenera, aby jeszcze bardziej nie zaszkodzić swojej łydce i jest SREBRNY MEDAL na 200m.
I na koniec moje dwie konkurencje:200m i trójskok. Wyznaczono je na 11.45.Jak to pogodzić?
Trzeba z czegoś zrezygnować. Wtedy z pomocą przyszła „królowa” polskiego biegania Janina Rosińska.77-letnia weteranka z Pabianic pobiegła trochę gorzej na 5000m opóźniając serie biegów na 200 m. Dlatego zdążyłem oddać dwa skoki w trójskoku . To było dla mnie zupełne nowum. Trójskok znałem tylko z treningów juniorskich. Nigdy nie wystartowałem w żadnych zawodach w konkurencji trójskoku. Nauczyłem się kiedyś techniki skoku , a to jak jazda na rowerze i łyżwach….. nie zapomina się. Wczoraj konkurenci w skoku w dal byli zdziwieni skokami „nowego”. Dzisiaj przed zawodami kiedy mówiłem, że nigdy nie skakałem na zawodach uznali ,że to jakieś kpiny i mi nie wierzyli. Pierwszy seria 9,70 , druga 9,86 m……Teraz szybko na bieżnię: dystans 200m. Kątem oka widziałem jak Gosia powolutku biegnie po srebro. Adrenalina buzowała we mnie mocno. Bez rozgrzewki , z marszu ustawiłem bloki startowe i w czasie 28,44/25,14 zdobyłem SREBRNY MEDAL.

Medaliści po zawodach.Na mecie zapytałem Małgosię :czy wszystko w porządku?. Chyba byłem jeszcze w amoku bo od razu pobiegłem na skocznię trójskoku dokończyć Uroczystość Hotel Brzoza.konkurencję. Tam się jednak okazało, że moje dwa skoki są najdłuższe w konkursie , a pokonałem konkurentów o pół metra. Ostateczny wynik to 9,86/12,28 m i ZŁOTY MEDAL. Nie musiałem już skakać . To dobrze bo czułem ból mięśnia dwugłowego. Tego nie przewidział nawet Tomasz. GENIU PODWÓJNYM MISTRZEM POLSKI.

To były wspaniałe zawody dla nas. Okazuje się , że jako małżonkowie jesteśmy najszybsi wśród 50-cio latków w Polsce , ale to zdarza się tylko po 31-latach udanego małżeństwa.

Tak jak napisałem wcześniej trzeba mieć dystans do siebie, do tych medali i wyników, Oczywiście palma nam nie odbije, ale duch sportu i rywalizacja to zjawiska ponadczasowe i ponadwiekowe. Bez względu na wiek każdy wynik musi być wsparty pracą, wylanym  na treningu potem i wysiłkiem. Nam tego nie brakowało.

Jesteśmy dumni , że zdobyliśmy 6 medali dla BRZOZY BIEGA i logo naszego klubu dzięki nam jest jeszcze bardziej rozpoznawalne. Nasi biegacze są znani na stadionie , w hali, w maratonach innych biegach ulicznych , a teraz nawet w triatlonie. Dziękujemy za gratulacje , dowody uznania . My ze swej strony deklarujemy doping wszystkim przyjaciołom na innych trasach biegowych.Dziękujemy przede wszystkim Tomaszowi Gąsiorkowi który w niedzielę o 20 dla wszystkich najbliższych przyjaciół zorganizował w Hotelu Brzoza spotkanie z medalistami z lampką szampana. Szkoda , że nie dojechali wszyscy biegacze BRZOZY BIEGA , ale w życiu nie można mieć wszystkiego.


Ze sportowym pozdrowieniem
Małgosia i Eugeniusz Wojciechowscy


Komentarze  

 
+4 # Zbigniew BB 2013-08-29 19:32
Gratuluję jeszcze raz - to jest prawdziwy wymiar sportu - pasja i radość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+7 # Tomek 2013-08-29 19:46
Raz jeszcze wielki szacun dla Gosi i Genia widziałem jak Gosia cierpiała po pierwszym starcie gdzie nabawiła się kontuzji.Jednak ukrywała ból przed Geniem co by miał spokojna głowę do startu....To były piękne chwile warto było tam jechać ...szkoda tylko ze tak mało nas było....Ale jak Geniu z uśmiechem na ustach stwierdził nie można mieć wszystkiego....Jesteście Wielkimi Sportowcami...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+4 # Aleksander 2013-08-29 20:22
Wasze uśmiechnięte buzie fajnie się ogląda. Brzoza Biega raduje się Waszymi sukcesami. Coś niesamowitego. Geniu, potwierdziłeś swoją nieziemską szybkość, dynamikę, charakter, a także elastyczność przejścia z maratończyka w sprintera. Podobnie jak Kubica w sportach motorowych, pokazałeś że w każdej konkurencji lekkoatletyczne j jesteś niezwykle utalentowany. Małgosia podobnie. Gratulacje dla najszybszych polskich 50-latków!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+8 # Wojciechowski 2013-08-29 21:20
Co prawda rzadziej pojawiam się na stronie Rowerowej Brzozy/Brzozy Biega niż kiedyś, ale nadal z takim samym podziwem spoglądam na wyczyny całej ekipy. Ogromny szacunek za to, co robicie i obyście krzewili sportowego ducha rywalizacji jak najdłużej. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie sport wśród młodego pokolenia to tylko bierne siedzenie przed telewizorem, czy komputerem, a nie czynna aktywność fizyczna. Cieszy mnie, że moi Rodzice są wciąż uśmiechnięci, a dzięki wspólnej pasji dzielą się swoim szczęściem i dają przykład innym. Jestem z Was dumny, kochani!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+6 # Adam_Z 2013-08-30 05:45
To jest WIELKI WYCZYN!!! Rownież widziałem jak Gosia i Geniu,wsród tylu rywali, zdobywali medal po medalu. Do teraz i dłużej niesie Nas okrzyk" WIWAT GENIU, GENIU MISTRZEM POLSKI". Gratulacje dla Gwiazd lekkiej atletyki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+3 # Wiesław Stanisław 2013-08-30 08:14
Gosia Geniu!!!!! gratulacje!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+6 # Eugeniusz 2013-08-30 10:07
Jak niewiele trzeba zrobić, żeby tak dużo otrzymać w zamian. Tak wspaniałe komentarze,że nie wiem co powiedzieć. Jeszcze raz wielkie powiękowanie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+4 # Tomek 2013-08-30 10:26
Geniu nie dość ze szybki to jeszcze skromny....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+4 # Adam_Z 2013-08-30 11:57
WIWAT GENIU!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+3 # Aleksander 2013-08-30 20:42
A jednak, życie zaczyna się po pięćdziesiątce!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+1 # Wiesław Stanisław 2013-08-31 19:35
Aleksander!!! mi wszyscy mówili że życie zaczyna się po czterdziestce....kłamali!od dzisiaj odliczam dni do pięćdziesiątki...Jeszcze raz gratulacje dla Gosi i Genia!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 
 
+4 # Maciej Ś 2013-09-02 20:55
Gratulacje dla sąsiadów :) Jesteście niesamowici !!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj komentarz
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież