MARATON METROPOLII , Toruń - Bydgoszcz.

Poszukujemy własnej granicy do której jesteśmy w stanie dotrzeć i którą moglibyśmy przekroczyć.
W maratonie granicą może być czas biegu czy pokonany dystans, a w życiu codziennym poczucie, że jesteśmy wytrwali, silni i ... każdy z nas może zostać zwycięzcą.

To nie był łatwy Maraton , ale za to z pewnością będziemy go długo pamiętać.
Upalna Niedziela i dystans 42km i 195m. Trasa tym razem prowadziła z Torunia do Bydgoszczy. Żar lejący się z nieba mocno utrudnił zadanie pokonania maratońskiego dystansu w dobrym czasie. Nawet faworyzowani Kenijczycy przyznali, iż także dla nich słońce świeciło tego dnia zbyt mocno.



Zwycięzca Maratonu Metropolii został   Kenijczyk  Joel Komen w czasie 2:19:42, minimalnie wyprzedzając swego rodaka Mumanyi Basweti (2:19:44), jako trzeci na metę przybiegł Julius Kilimo Kipkorir (2:20:32). Kolejną czwartą pozycję  zajął  również cudzoziemiec  z Afryki Bane Tola ( (2:22:09), a jako piąty metę przekroczył  zwycięzca z ubiegłego roku Ukrainiec Andriej Gordzijew (2:23:35)

Pierwszym Polakiem na mecie był Andrzej Baran z Kalisza, który uplasował się na 11 pozycji (2:43:50), a kolejnym - bydgoszczanin Grzegorz Maczyński (16 miejsce, 2:51:42).

 

 


Wśród Pań najszybsza była Ukrainka Natalia Lechonkowa (2:50:29). Drugie miejsce przypadło Arlecie Moloch (2:58:28), a trzecie Kenijce Nancy Langat (3:03:48). W imprezie wystartowało około 500 biegaczy.Wśród Pań triumfowała Ukrainka Natalia Lehonkova (2:50:29), przed Arletą Meloch z Grudziądza (2:58:28) i trzecią na mecie Nancy Langat (3:03:48). Łącznie w maratonie sklasyfikowano 518 osób.

strona organizatorawyniki

 


Image
ImageImageImage






Rowerowabrzoza ustawiła  się na starcie w Toruniu 6 czerwca 2010r.
W kategorii osób niepełnosprawnych w barwach Rowerowej Brzozy na  hand-bike-u  jechał  Leszek Bohl  z Torunia.

To był pierwszy maraton Leszka i myślę, że teraz będą już tylko następne.
Na uwagę zasługuje, że Leszek jest cukrzykiem ale to nie znaczy, że nie mógł zostać maratończykiem

Duży  szacun Leszek zostałeś  maratończykiem, nasze gratulacje  - tak trzymaj.

ImageImageImageImage

Eugeniusz Wojciechowski i Zbigniew Wiśniewski również wcześnie rano o godz. 8 przybyli do Torunia.
Start maratonu miał miejsce o godz. 9.00 na wylocie z Torunia w pobliżu  Moto-Areny, natomiast meta ustawano były przy Stadionie  "Zawiszy" w Bydgoszczy .Ten bieg jak wszyscy przyznali nie należał do łatwych, bo w sumie nie ma łatwych maratonów, najważniejsze z uśmiech na ustach do biegliśmy  do mety.
ImageImageImageImageImageImageImageImage
Ja ze swej  strony Zbigniew Wiśniewski  chciałbym szczególnie podziękować Piotrowi Stalmierskiemu i całej ekipie rowerzystów z Bydgoszczy i Rowerowejbrzozie. Szczególne podziękowania dla  Gustawa, które mnie dopingował i polewał wodą - mój wynik 161 miejsce (czas 3:58:26) tj. złamane 4 godziny - mój nowy rekord życiowy  był w dużej mierze Waszym sukcesem.  Jeszcze raz serdeczne dzięki.

Do zobaczenia na następnych maratonach.


„Gdy już złapiesz bakcyla, pojawia się pragnienie, by postawić sobie naprawdę ambitny cel.” Bieganie faktycznie tak działa. Niezależnie od motywacji, która skłania cię do rozpoczęcia treningów, endorfiny uwalniane podczas regularnych treningów powodują, że chcesz biec szybciej i dalej. Gdyby dodać jeszcze do tego świetny wygląd i samopoczucie, atrakcyjność biegania wydaje się oczywista."

Fot.Adam Mrozik, Piotr Stalmiesrki, Filip Torz, Grzegorz Wojciechowski.